Fb-white Newsletter Gdzie-kupic

Daktyle a sport

Daktyle a sport

 

Daktyle, czyli owoce daktylowca, drzewa uprawianego przez ludzkość od czasów prehistorycznych, są nie tylko przepyszne, lecz również niezwykle zdrowe. Ich walory okazać się mogą szczególnie cenne dla osób aktywnych fizycznie. Zdeterminowany sportowiec jest w stanie zrobić naprawdę wiele dla poprawy swoich możliwości wysiłkowych, na szczęście w przypadku konsumpcji daktyli mamy do czynienia z połączeniem przyjemnego z pożytecznym – rozkoszując się smakiem świeżych owoców wspomagamy organizm w nieustającej batalii, jaką jest rywalizacja sportowa.

 

Węgle, głupcze!

Przede wszystkim należy pamiętać, że daktyle są bardzo bogate w węglowodany – łatwo przyswajalne cukry proste. Węglowodany to podstawowe źródło energii dla organizmu. Ciało jest w stanie czerpać energię z ich spalania nawet przy ograniczonej dostępności tlenu, w związku z czym są jedynym makroskładnikiem pokarmowym, który może być wykorzystywany do pozyskiwania energii zarówno w warunkach wysiłku aerobowego jak anaerobowego. Innymi słowy, kiedy trenujemy naprawdę ciężko, nasze serce bije jak szalone, płuca płoną, a każda z tkanek organizmu woła o tlen, paliwem dla organizmu są nie tłuszcze, ale właśnie węglowodany.

Rezerwy węglowodanów w organizmie są ograniczone. Pod postacią glikogenu, głównie w mięśniach i wątrobie, magazynowane jest zaledwie od trzystu do sześciuset gramów zapasu. Wprawdzie skomplikowane laboratorium, jakim jest nasze ciało, umie pozyskiwać cukry z białek i tłuszczy, nie jest to jednak proces błyskawiczny. Poza tym taka przemiana wiąże się z dodatkowym wysiłkiem metabolicznym i stratami energetycznymi. Ponadto dochodzi wówczas do nasilenia rozpadu białek, czego osoby aktywne fizycznie starają się z reguły uniknąć. Białka budują bowiem tkanki sportowca, a te muszą pozostać solidne. Niedobór węglowodanów prowadzi także do przeciążenia układu nerwowego. Rośnie ryzyko przetrenowania, spadku formy, a nawet wystąpienia kontuzji.

Wobec powyższego bardzo ważne jest uzupełnienie rezerw glikogenu po intensywnym wysiłku. Największe tempo odnawiania tego zapasu występuje w tak zwanym oknie metabolicznym, czyli do sześciu godzin po zakończeniu aktywności sportowej. Choć niektórzy badacze twierdzą, że całkowita odnowa rezerwy glikogenu trwa znacznie dłużej, wiele wskazuje, że warto zadbać o dostarczenie ciału solidnej dawki cukrów jak najszybciej po zakończeniu intensywnego wysiłku fizycznego. Daktyle stanowią zatem doskonałą przekąskę potreningową, wspierającą procesy restytucji powysiłkowej, która jest niezbędnym elementem progresu formy każdego sportowca.

 

Antyoksydanty

Jedną z konsekwencji aktywności fizycznej jest tak zwany stres oksydacyjny. Rośnie liczba wolnych rodników, biochemiczna równowaga zostaje zaburzona. Taki stan jest potencjalnie szkodliwy – może doprowadzić do mnóstwa problemów, jak przyspieszenie procesów starzenia, miażdżyca, nowotwory. Aby pomóc organizmowi w utrzymaniu równowagi oksydacyjnej, powinniśmy sięgnąć po pokarmy zawierające antyoksydanty. Tak się składa, że daktyle obfitują w substancje o właściwościach antyoksydacyjnych – mowa o polifenolach. Warto przy tym pamiętać, że najwięcej polifenoli znajdziemy w owocach świeżych i nieprzetworzonych.

 

Salicylany

Uprawianie sportu prowadzi do przeciążeń narządu ruchu, a te z kolei skutkują mniejszymi lub większymi procesami zapalnymi, zazwyczaj w obrębie mięśni, ścięgien, przyczepów i torebek stawowych. Daktyle obfitują w naturalne salicylany – substancje o właściwościach przeciwzapalnych i przeciwbólowych, co wspiera organizm w łagodzeniu skutków wspomnianych drobnych urazów. Długotrwałe i regularne jedzenie daktyli wywiera wpływ na krzepliwość krwi – może więc profilaktycznie zapobiegać udarom mózgu i zawałom serca, a także chronić przed powstawaniem zakrzepów. Warto przy tym dodać, że daktyle, w przeciwieństwie do aspiryny, nie podrażniają ścian żołądka.

 

Mikroelementy

U osób aktywnych fizycznie obserwujemy podwyższone zapotrzebowanie na mikroelementy, a owoce daktylowca mogą stanowić dodatkowe ich źródło w diecie. Na szczególną uwagę zasługuje wysoka zawartość potasu, magnezu, wapnia oraz witamin z grupy B. Niedobory w zakresie wymienionych mogą skutkować objawami chronicznego zmęczenia, głównie ze strony układu nerwowego, spadkiem możliwości wysiłkowych, motywacji do ćwiczeń, drażliwością i ogólnym złym samopoczuciem. Zawarta w owocach daktylowca tauryna również pomaga utrzymać układ nerwowy zawodnika w dobrej formie. Daktylami powinni zainteresować się szczególnie sportowcy przyjmujący suplementy zawierające kofeinę, ponieważ działa ona moczopędnie i nasila wydalanie omawianych mikroelementów.

 

Błonnik

Wysoka zawartość błonnika w daktylach wspiera utrzymanie prawidłowej perystaltyki jelit, co jest istotne przede wszystkim dla osób trenujących dyscypliny siłowe i stosujących diety o podwyższonej podaży białek.

Jak jeść?

Na koniec trochę praktyki – kiedy i jak jeść daktyle, żeby czerpać z tego korzyści w sporcie? Wiele zależy od konkretnej dyscypliny sportowej, cyklu treningowego, stosowanej diety, indywidualnych warunków sportowca i tym podobnych czynników, ale istnieją pewne ogólne reguły ułatwiające umiejscowienie owoców daktylowca w jadłospisie.

 

Przekąska potreningowa

Bezpośrednio po zakończeniu treningu metabolizm jest przyspieszony, a rezerwy glikogenu uszczuplone. Zjedzenie porcji daktyli w tym momencie pomoże zahamować procesy kataboliczne, odbuduje zasoby glikogenowe i przyspieszy regenerację.

 

Posiłek przedtreningowy

Zjedzenie daktyli przed treningiem również nie jest złym pomysłem – szczególnie w przypadku dyscyplin wytrzymałościowych, jak biegi na długie i średnie dystanse, czy gry zespołowe.

 

Śniadanie

Z pewnością nie wszyscy dietetycy zgodzą się ze mną w tej kwestii, ale większość specjalistów uważa, że właśnie ranek jest odpowiednią porą do jedzenia pokarmów bogatych w węglowodany. Zjedzone o tej porze daktyle dadzą energię na resztę dnia, a nie doprowadzą do odkładania tłuszczu.

 

Przekąska przed snem?

Paradoksalnie, w wyjątkowych sytuacjach, sprawdza się podejście przeciwstawne do opisanego powyżej. Zjedzenie niewielkiej porcji daktyli przed snem może pomóc osobom, którym ciężko zasnąć – a każdy chyba sportowiec, obolały po ciężkich treningach, boryka się od czasu do czasu z tym problemem. Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć, jak ważny jest dla organizmu osoby aktywnej fizycznie sen.

 

Słowo końcowe

Podsumowując ten krótki wywód należy podkreślić, że daktyle jeść warto. Nawet osoby odchudzające się, dla których każda kaloria ma znaczenie, odniosą korzyści z włączenia owoców daktylowca do swojej diety – pod warunkiem, że zrobią to w sposób przemyślany i usystematyzowany.

 

TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania w naszym regulaminie. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. CHCĘ KORZYSTAĆ Z ZE STRONY